Saturday, March 1, 2014

26. Are we having fun yet? część 2






           Chyba nikogo nie zdziwi, że nie spałam w nocy niemal do czwartej. Moje myśli kłębiły się wokół całej, wczorajszej sytuacji, wokół Justine i Nialla, wokół Leili i Liama, aż w końcu Zayna i Harry'ego. Kiedy tak leżałam wśród swojej filetowej pościeli, pod którą było mi za gorąco, doszłam do jednego, kluczowego wniosku. O czymś nie wiedziałam. Nie wiedziałam o wszystkim, co łączyło ze sobą tych ludzi. Jakbym była za szkłem i żadna nowa informacja nie mogła do mnie dotrzeć.

            Dzisiejszy dzień był dniem Obcych. Spokojnie tak mogłabym go nazwać, biorąc pod uwagę dziwaczne zachowanie wszystkich dookoła. Justine uśmiechała się od ucha do ucha, a przecież nie można było jej zaliczyć do tych promyczków słońca, która sprawiają, że twój dzień staje się lepszy tylko dlatego, że na nią popatrzyłeś. Rano w kuchni spotkałam Liama, co już wydało mi się dziwne, biorąc po uwagę fakt, że wczoraj został ewidentnie olany na rzecz Harry'ego przez swoją własną dziewczynę. Co dziwniejsze to właśnie Leila wtulała się w jego bok, podczas gdy on po prostu jej na to pozwalał nie odwzajemniając gestu i patrząc obojętnie przed siebie. 

             Do szkoły więc pojechaliśmy w czwórkę. Nie miałam okazji, żeby zapytać Justine o Nialla, a nie chciałam rozpoczynać rozmowy przy jej siostrze, bo bardzo różnie mogłoby się to zakończyć. Liam opowiadał całą drogę o rozgrywkach za tydzień i o tym, że Louis panikował za każdym razem, kiedy ktoś wypowiedział przy nim słowo "stypendium". Payne liczył jedynie na swoje własne, naukowe i starał się robić naprawdę wiele, żeby utrzymać dobrą średnią. W pierwszej klasie grał w piłkę razem z chłopakami, ale podczas któregoś z treningów niefortunnie upadł, rozwalając kolano i nie mógł kontynuować gry. Twierdził, że na początku było mu przykro, ale już nie przyzwyczaił i pokochał książki, bo przecież musiał jakoś zadbać o swoją przyszłość.

               Kiedy zaparkowaliśmy przed szkołą Leila od razu chwyciła za dłoń swojego chłopaka, a ja z Justine po prostu szłyśmy obok zupełnie nie wiedząc o co chodzi tej parze. Liam ewidentnie po prostu poddawał się dziewczynie, a ona jakby robiła wszystko, żeby wynagrodzić mu wczorajszą kłótnię. Wątpiłam, że pójdzie jej to tak łatwo.

               Przekroczyliśmy próg szkoły odruchowo kierując się do tablicy ogłoszeń. 

            - Co za bezsens! - wyrwało mi się, kiedy przeczytałam plan. - Przyjechałam tu z wami, a przecież nie mam angielskiego! Nie mogę...

            - Patrzcie na to. - przerwał mi Liam, wysyłając przepraszające spojrzenie, po czym wlepił je w tablicę. - Skład drużyny w nadchodzących rozgrywkach z Grengeville High. Kapitan Harry Styles? - spytał z zaskoczeniem. - Coś mnie ominęło? Od kiedy Styles znów...

            - Może drużyna się o niego upomniała? - zauważyła Leila, wzruszając przy tym ramionami.

            - Żeby go przywrócić musiałby podpisać to trener i każdy członek drużyny. A przecież gra tam Horan. - na te słowa cała nasza trójka odwróciła się w stronę, gdzie jeszcze minutę temu stała Justine. Rozejrzałam się po korytarzu, ale nikogo nie napotkałam wzrokiem. Zmarszczyłam czoło i odwróciłam w stronę przyjaciół, których miny wskazywały na równie niedowierzające, co moje.

            - Okej, ktoś mógłby mi wytłumaczyć co łączy Nialla z moją siostrą. - marudziła Leila.

            - Liam. - usłyszeliśmy gdzieś za sobą i wszyscy jak na komendę obróciliśmy się w tamtą stronę. 

            Payne mocniej chwycił Leilę w talii, na co uniosłam brwi w górę. W naszą stronę powoli podchodził nie kto inny jak Harry, który wyglądał wyjątkowo jak nie on. Jego włosy były niedbale odgarnięte do tyłu, pod oczami już z odległości dwóch metrów mogłam dojrzeć cienie, a jego powieki były w połowie przymknięte. Był blady i jakiś nieswój, ale postanowiłam tego nie komentować. Spuściłam wzrok na podłogę, kiedy już zatrzymał się przed nami, całą swoją uwagę kierując na chłopaku.

            - Musimy pogadać. - powiedział cicho, ale nadal stanowczo. Jego głos był bardziej zachrypnięty niż zwykle i całkowicie pozbawiony emocji. Dash nagle pobladła i nerwowo odgarnęła kosmyk włosów za ucho, a ja nie miałam pojęcia o co może jej chodzić. Liam w odpowiedzi uniósł brwi. - Nie tutaj, na osobności. - mruknął Harry.

            - Wydaje mi się, że nie ma takiej sprawy, której nie mógłbyś poruszyć przy mojej dziewczynie. - zripostował Payne, a Harry nie spuszczając z niego wzroku zaczął kontynuować.

            - Dyrektor szuka Zayna, a on nie odbiera moich telefonów. Nie mogę go nigdzie znaleźć. Byłem u niego, ale jego siostra twierdzi, że wyszedł. - otworzyłam szerzej oczy, zastanawiając się, co mogło stać się z Mulatem po... wczoraj.

            - I co ja mam z tym zrobić? - prychnął Liam. - Wyczarować ci go? 

            - Dlaczego dyrektor go szuka? - odezwała się niepewnie Leila, włączając tym samym do rozmowy. Harry nawet na nią nie spojrzał, tylko znów odezwał się do chłopaka.

            - Nie, kretynie. - przewrócił oczami, zupełnie ignorując wtrącenie mojej kuzynki. - Nie wiem, gdzie jest Perrie, zresztą nawet nie chcę mi się patrzeć na tą laleczkę. Dlatego proszę cię, żebyś coś z niej wyciągnął, wiem, że chodzicie razem na matmę.

            - Prosisz? - zaśmiał się cicho Liam, na co Leila szturchnęła lekko jego ramię. - Zżerają cię wyrzuty sumienia, że po raz kolejny ktoś przez ciebie dostaje po dupie. - oskarżył, a Harry zacisnął mocno wargi w cienką linię, tłumiąc w sobie chęć wybuchnięcia.

            - Nie obchodzi mnie, co sobie teraz o mnie myślisz, chodzi mi o Zayna. Jeśli się nie zjawi u dyrektora będzie miał dużo większe problemy. Zrobisz to? - spytał, biorąc głębszy oddech.

             Przez chwilę panowała napięta atmosfera, a każdy z nich wysyłał ze swoich oczu pięć noży prosto w serce tego drugiego. I trwało to dopóki Liam nie przytaknął, a Harry nie zwrócił się do mnie.

             - Z tobą też będą rozmawiać. - powiedział, już dużo łagodniej niż kiedy zwracał się do przyjaciela. - Z każdym z nas. - dopowiedział, wciąż unikając niezrozumiałego spojrzenia Leili. - Doszło do nich, że kasyno wniosło oskarżenie. - Myślę, że dobrze byłoby ustalić wspólną wersję, żeby Zayn nie wkopał się głębiej w to gówno. Ty - znów zwrócił się do chłopaka. - zostałeś z nim na dole.


             - Podczas kiedy ty na górze...

             - Liam! - wrzasnęłam, chcąc zmusić go do tego, żeby nie kontynuował tego tematu. Oboje wiedzieliśmy co wtedy się działo, a ja naprawdę nie miałam ochoty na...

             - Na górze... co? - spytała stanowczo Leila, włączając się do rozmowy. Harry prychnął po nosem, ale się nie odezwał, nie zwracając na nią szczególnej uwagi. Kuzynka spojrzała na mnie przerażonym spojrzeniem, a ja nie wiedząc co robić skuliłam ramiona i uciekłam wzrokiem gdzieś w lewo.

             - Ty pierdolony manipulancie! - krzyknęła nagle, wyrywając się z uścisku Liama i popychając mocno zaskoczonego Harry'ego w tył. Chłopak syknął z bólu, łapiąc się za żebra, ale Leila nie zwróciła na to uwagi. - Wczoraj zrobiłeś z siebie pieprzoną ofiarę, a ja jak idiotka w to uwierzyłam, a teraz co?! Byłeś z Claudią! Z moją kuzynką, do kurwy nędzy! - uderzyła go zaciśniętą pięścią w klatkę piersiową. Styles chwycił ją za nadgarstki i odepchnął w stronę Liama, który szybko objął ją tak, żeby nie mogła zacząć się rzucać. Kilka osób przystanęło i utworzyło wokół nas jakąś scenę, jak w teatrze. Wszyscy dokładnie obserwowali nasze poczynania, ale jakoś w tamtej chwili mnie to nie obchodziło. Spojrzałam na Liama, który tak jak ja nie wiedział o co chodzi, a później na Dash, która teraz obrażona pozwoliła swojemu chłopakowi się uspokoić. - Co za gówniarz!

              - Bo ty wczoraj zachowałaś się zajebiście dorośle, tak?! - burknął, w końcu po raz pierwszy zwracając na nią uwagę. - Mam cię dość, Leila! Wszystko mi komplikujesz! Robisz mi bezsensowne nadzieje tylko po to, żeby później na moich oczach pokazać mi, że widzisz jedynie Liama! I w dupie mam to, czy Claudia to twoja kuzynka i czy mieszkacie pod jednym dachem! Moje relacje z nią w ogóle cię nie dotyczą. 

              - I myślisz, że w to uwierzę?! - warknęła. - Po wczorajszym wieczorze?!

              - Co stało się wieczorem? - spytał poważnie Payne, ściągając na siebie uwagę wszystkich. Jego głos był spokojny, jakby trzymał go na wodzy. Zwolnił uścisk na ramionach swojej dziewczyny i wbił w nią wyczekujące spojrzenie. 

               - No, słucham. - podchwycił Harry. - Jestem ciekawy jak z tego wybrniesz. 

               - Zamknij ryj, Styles. - zażądał Liam, nie spuszczając wzroku z blondynki. - Leila. - upomniał, a ona mocno przegryzła dolną wargę.

                - To nie ma znaczenia... - jej głos się załapał i chciała złapać jego dłoń, ale szybko się wyrwał. Do jej oczu napłynęły łzy, a ja miałam ochotę tu i teraz zabrać ją stąd i nie pozwolić, żeby się denerwowała. - Ja... - zaczęła niepewnie, bardzo cichutko, czując na sobie ponaglający wzrok chłopaka. - Pocałowałam go. - dodała szeptem, chcąc przytulić się do boku Payne'a, ale skutecznie się odsunął. Spojrzałam prędko na Harry'ego, ale nie wyglądał na usatysfakcjonowanego, wręcz odwrotnie.

                 Już wiedziałam. Harry'ego i Leilę coś łączyło. Coś więcej niż tylko przyjaźń i to mnie zabolało. 

                - I stąd ta cała szopka rano? - spytał równie spokojnie co wcześniej, ale wciąż zachowując między nimi dystans. - Całowałaś tego skurwiela, kiedy ja czekałem na ciebie jak pieprzony frajer, martwiąc się co się z tobą dzieje i czemu się nie odzywasz?! 

                - Liam...

                - Czujesz coś do niego? - spytał, a ona zacisnęła usta w cienką linię. - Co czułaś kiedy byłaś z nim?! - warknął, ponaglając ją do odpowiedzi. 

                Dziewczyna była bliska płaczu, ale byłam zbyt zdeterminowana, żeby poznać prawdę.

                - Tak myślałam... - zaczęła cichutko, pilnując, żeby jej głos się nie załamał. - Tak myślałam, kiedy wczoraj z nim rozmawiałam i miałam to do dzisiejszego poranka. - pociągnęła nosem, szybko ścierając wierzchem dłoni łzę w prawego policzka. - Ale teraz widzę, że on to na mnie wymusił. Chciał, żebym poczuła się winna za to, że kocham ciebie, Liam... - mruknęła, jakby zawstydzona tym wyznaniem. Szybko spojrzałam na Harry'ego, który zaciskał mocno wargi, aż pobielały. - Wiem, co on do mnie czuje, ale wiem też, że jestem z tobą i tylko tego chcę. Znaczysz dla mnie dużo więcej... 

                Kiedy to wyznała ja nie mogłam wyjść z szoku, zupełnie jak Liam, a Harry po prostu odszedł.






***





                Znalazłam go dwadzieścia minut później. Nie miałam pierwszej lekcji, więc spacerowałam po szkole, starając się jakkolwiek zapanować nad myślami, które atakowały mnie z każdej strony. Kiedy moje nogi powiodły mnie na tył szkoły, gdzie zaczynał się las zobaczyłam go. Siedział na stare ławce z łokciami opartymi o kolana i patrzył w dół, dłonie wsuwając w swoje włosy. Odepchnęła go. Coś kiedyś ich łączyło i było to dla mnie tak niewyobrażalnie nierealne, że mogłam to porównać do obecności obcych w mojej piwnicy.

              - Harry. - mruknęłam, chcąc zwrócić na siebie jego uwagę. Uniósł głowę na chwilę, obarczając mnie krótkim spojrzeniem i... w zasadzie tyle. 

            Przeczesał palcami włosy i podniósł się szybko ze swojego miejsca. Niepewnie zrobiłam kilka kroków w jego stronę, żeby jakoś zniwelować odległość między nami. Uniosłam delikatnie brodę, chcąc złapać z nim kontakt wzrokowy, a on patrzył prosto na mnie zasmuconymi i przymkniętymi ze zmęczenia oczami. Dopiero teraz zauważyłam jak bardzo był zagubiony. Bolało mnie, kiedy myślałam o tym, jak zakochany jest w Leili, ale bolało mnie równie mocno, kiedy widziałam go w takim stanie. Nawet pomimo tego wszystko, co ze mną zrobił.

              - Mogę cię przytulić? - spytałam zawstydzona, ale tylko do momentu, w którym Harry po prostu zgarnął mnie do uścisku i przyciągnął do swojej klatki piersiowej. Oparłam o nią policzek i odetchnęłam ciężko, plącząc dłonie w jego talii. Nie było to zupełnie w jego stylu. Normalnie wyśmiałby mnie i kazał skomleć o jakiekolwiek romantyczne gesty, ale teraz tak ufnie wtulał mnie w swoje ciało i tak bardzo tego potrzebował, że rozpływałam się na to uczucie. 

              Leila zachowała się jak suka, ale nie dziwiłam się jej w żadnym stopniu. Miała przed sobą zakochanego w sobie Harry'ego i oddanego jej Liama i wybór był dla niej tak oczywisty, że uderzyło to we wszystkich, pozostawiając w osłupieniu. Fakt, nie znałam dokładnie ich historii, ale znałam Harry'ego i naprawdę, naprawdę nie wyobrażałam sobie, że ktoś mógłby doprowadzić go do takiego stanu. 

             Nie radził sobie z odrzuceniem.

             Uniosłam powoli głowę trochę w górę, czekając aż chłopak spojrzy na mnie i pozwoli cokolwiek odczytać z siebie. Był jak otwarta książka, która aż nawoływała do przeglądnięcia pierwszego rozdziału. Zamiast tego dłonią szybko przemierzył przez całą długość moich pleców w górę, aż dotarł do karku, sekundę później dotykając palcami linii mojej szczęki. Był smutny, tak przeraźliwie smutny, że aż mi robiło się gorzej.

              Chwycił dwoma palcami moją brodę i spojrzał w lekko zdezorientowane niebieskie oczy, jakby szukając jakiegokolwiek potwierdzenia. Przytaknęłam jednym ruchem głowy, czując po chwili gorący oddech na swoich ustach. Dotknął nosem mojego, delikatnie go trącając, na co przymknęłam powieki i po prostu czekałam. Harry drugą dłoń wplótł w moje włosy, a ja nie zabierałam swoich z jego talii. 

              Pocałunek był długi, delikatny i tak bardzo niewinny. 

              A ja po raz pierwszy czułam się potrzebna.




_____________________
Moja wymówka to dwa słowa: Ostatnia klasa.
Słodko pod koniec, nie? Ale tak też czasami musi być :)

Lecę na nockę, a was zostawiam z rozdziałem! :*
Mam nadzieję, że wam się spodoba, ale ostrzegam. To jeszcze nie koniec :)

42 comments

  1. PRZEPRASZAM CO?! Styles.... popierdoleńcu... wahania nastroju niczym baba w ciąży...
    Tą kocha... tą całuje?! O. Co. Mu. Chodzi!? Ekhem?
    CZYŻBYM BYŁA PIERWSZA???

    ReplyDelete
    Replies
    1. Może Harry jest w ciąży? :o
      i tak, jesteś pierwsza :) xx

      Delete
  2. Genialny !!! Czekam nn ;*
    Xoxo @JustynaJanik3

    ReplyDelete
  3. boże ale on ma wahania
    co za człowiek.... tu tak słodko, a scena z prologu to kompletnie inna bajka
    czekam na następny

    ReplyDelete
    Replies
    1. scena z prologu beeeeeedzie, spoko spoko :D

      Delete
  4. końcówka mnie zaskoczyła :D

    ReplyDelete
  5. Cóz...wszystko takie pokrecone. Wiadomo, ze Leila kocha Liama i cale szczescie! Hazza musi sie ogarnac, bo na chwile obecna wyglada to tak, ze zostal odrzucony i szuka pocieszenia w ramionach Clau, a tak to nie dziala moj drogi Harry. Milosc i zwiazki ich wszystkich pogrązą. I co sie do jasnej ciasnej dzieje z Zaynem!? Czekam na kolejny ;) pozdrawiam cieplo i owocnej nauki zycze! x

    ReplyDelete
    Replies
    1. Tak, Leila i Liam są ze sobą :) Harry faktycznie szuka czegoś na kształt pocieszenia, a że Cloudy sama mu się pod nogami plącze to korzysta :)
      Zayn odezwie się w rozdziale 27 :P
      ja też pozdrawiam i... nie dziękuję, żeby nie zapeszyć ;p xxx

      Delete
  6. Leila jest doskonałym przykładem że kto był dziwką ten dziwką pozostanie
    niech lepiej Liam nie liczy na jakąś super wierność z jej strony ;)
    na miejscu Claudii to wstyd by mi było za taką rodzinę
    a Harry chyba ma jakiś kryzysik
    modliszka każdego wykończy ;p
    ~ A

    ReplyDelete
    Replies
    1. :ooooooooooo
      A oficjalnie nienawidzi Leili :D ale to fajne wiedzieć, że są osoby na które tak bardzo wpływa to co tutaj piszę :)

      Delete
    2. Adrianna miło mi :)
      niby fajnie ale jakby jej się coś stało czy coś ;D
      to bym taka szczęśliwa była z tych emocji że hej!!
      ;p
      ~A

      Delete
    3. Mi również :)
      Może jej się coś stanie? :D Kto wie? x

      Delete
    4. yeahhhhhhhhhhhh
      będę czekać ;p
      ~A

      Delete
  7. Halo, halo! Kopyta Ci walo! XD Nie no dobra ogarniam już XD

    A więc, zaczynając moją wypowiedź, gdyż, ponieważ chciałabym Ci powiedzieć a właściwie to napisać, że początek opowiadania jest fajny. Zaczyna się tak spokojnie a potem BUUM!! Taka sytuacja! XD

    Ciekawa jestem o czym będzie rozmawiać z Claudią i wgl z nimi wszystkimi?

    Wgl Leila jak na niego naskoczyła ;o z jednej strony to dobrze a z drugiej nie(bo nie fajnie jak ktoś krzyczy na Harrego - nie wiem jak się odmienia jego imie XD). I nie wiem w końcu kto jest winny Leila czy Harry, no bo Harry niby tam ją zmanipulował ale Leila jednak też coś do niego czuje taa.

    No a ta końcówka, no.. to było.. no.. nie wiem co mam napisać.. CUD! MIÓD! I MALINA! No aawwwww *v* Chyba czekałam na coś takiego :D Mama nadzieję na pojawienie się więcej takich scen http://www.google.pl/imgres?biw=1366&bih=638&tbm=isch&tbnid=bnhgU-m63ac7NM%3A&imgrefurl=http%3A%2F%2Ftrollpasta.wikia.com%2Fwiki%2FKing_Koopa_gets_a_Vasectomy&docid=aSIODDikIXB_-M&imgurl=http%3A%2F%2Fimg2.wikia.nocookie.net%2F__cb20130615200237%2Ftrollpasta%2Fimages%2F1%2F10%2FIf_you_know_what_I_mean.png&w=420&h=317&ei=ypAUU6jhJMHnygOIh4CACg&zoom=1&ved=0CHEQhBwwAw&iact=rc&dur=452&page=1&start=0&ndsp=13 :P
    To było takie słodkie, że aż nie wiem co XD Nie no ale jak on ją przytulił - niby musiała go zapytać ale jednak! Taki słodki Harry *u*
    I potem jak się pocałowali *.*
    NO UMARŁAM! *______*

    Wiem, że mój komentarz pewnie nie ma sensu ale źle się czuje i jestem niewyspana i boli mnie głowa gdyż ponieważ mam praktyki i muszę wstawać o 5.30 bo mam autobus po 6 a później dopiero o 12 więc trochę nie bardzo no i dlatego wyszło tak jak wyszło :c Siedziałam nad tym komentarzem chyba z 15 czy 20 minut albo dłużej bo nie wiedziałam co napisać i musiałam poprawić po sobie głupie błędy np. spację nie w tym miejscu postawiłam albo literki zamieniałam miejscami :/ :C

    +Chcę następny!!! *v* Życzę weny i wgl! :)

    Kasia <33

    ReplyDelete
  8. nie wierze, ze znow nie dodal mi sie komentarz......

    mylam kopyta ;/

    hemoglobina, mistyfikacja i w ogole dwutlenek wegla to tylko u mnie XD

    Leila na niego naskoczyla, bo jest zla, ze przelecial jej kuzynke, wczesniej mowiac, ze jest zakochany wlasnie w niej, hm... tez bylabym zła! :P
    Harry'ego* chyba :D
    A TO CO CZUJE LEILA TO TAJEMNICA!

    Też lubie pisac takie sceny *brewka*, ale zachowanie Harolda mi to skutecznie uniemożliwia :/
    I TAAAAAAK SLODKI BYL POD KONIEC *.*

    jak nie ma sensu? Ma always, forever <3
    jakie praktyki? gdzie? co tam robisz? :D

    + DZIEKI xxxxxxxxxx

    ++beznadziejny ten komentatz, tamten byl super, ale mi sie usunal fuuuuuuuuuuuck :(

    ReplyDelete
  9. Hahahah spoko, wierzę Ci, że umyłaś(chyba) XD

    Tak mi zryłaś łeb tym opowiadaniem, że ja już nie wiem co robię, piszę, myślę itp. itd. xd
    MASZ MI NAPISAĆ CO ONA CZUJE, BO PAMIĘTAJ, ŻE U MNIE W TAKICH MOMENTACH(GDY NIE CHCESZ MI POWIEDZIEĆ) PANUJE DEPRESJA!!! :C XD

    Praktyki mam w Anwilu :) I na razie jestem jakby w biurze i tam robię komputerowo dostawy do zleceń (logistyka i te sprawy). A w przyszłym tygodniu idę na magazyn :C Już się boję ;o

    + :D ;***

    ++ wcale nie jest beznadziejny :D
    A jeśli Ci się usuwa to przed dodaniem komentarza skopiuj go sobie i jeśli ci się wtedy usunie to i tak go będziesz miała co nie? :P ;*
    Mam nadzieję, że pomoże xd <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. eee... dzieki? :D

      RZUCIŁAM CZAR, ŻEBYŚ MYŚLAŁA TYLKO O IMMWF!
      nie napiszę ci, bo przestaniesz czytac! hahaha :D

      Huhuuu... raz w życiu pracowałam w biurze i zaczęłam dostawać na głowe jak układałam dokumenty aaaaaa! nigdy wiecej! XD

      no to ja tak robie! ale to jest glupie, bo ja nie jestem do tego przyzwyczajona i zapominam a potem wtf? gdzie moj komentarz? ;x

      XXXXXXX

      Delete
    2. Wcale nie przestanę go czytać! :D
      Takie dobre opowiadanie to rzadkość ;)

      W sumie to takie złe nie jest bo pracuje w programie, mogę wyjść sobie na tyły(do kuchni) kiedy chcę np. po śniadanie czy herbę XD, no i jestem z przyjaciółką więc sobie gadamy i robimy wszystko tam razem :D

      To lepiej nie zapominaj :P ;*

      Delete
    3. Tak, sprawiaj, że się rumienię, rób to dalej, masz rację! :D

      To w sumie fajna robota, ale płacą ci? :)
      Ja nie mam się czym chwalić jesli chodzi o MIŁĄ atmosferę w pracy w moim cv... :D

      staram sie, noooo;c

      Delete
    4. Dobra, skoro chcesz to ok :D Zresztą nawet gdybyś nie chciała to i tak bym 'sprawiała, że się rumienisz' - Twoje słowa. ;D

      No, nie jest źle. :) W tym tygodniu mam iść na kilka dni do magazynu(może być gorzej, kto tam ich wie).
      Niestety i z bólem w sercu oświadczam Ci, że nie płacą mi za praktyki(szkoda :C).

      A to gdzie Ty pracujesz? :)
      A na studia gdzie byś chciała iść? :)
      Wiem, wiem tyle pytań i jeszcze co do studiów to się nasuwa na język zakazane słowo na 'm', przepraszam ale musiałam. :c ;*

      Delete
    5. hahahahaha, dobra :D :C

      pokaż tym ludziom jak się pracuje! :D I... serio? oO przecież jesteś w 3 klasie to tam powinnaś coś dostawać, nie? o:

      Ja już na szczęście (uf) nie pracuję. Byłam kelnerką jakiś czas :P
      co do studiów to nie mam pojęcia. Może Frankfurt jak dobrze pójdzie, a jak się nie dostane to... bladego pojęcia nie mam :(
      już wole pytania o maturę niż o prawko :(

      Delete
    6. Chciałabym, ale niestety nie płacą no! :C
      Nie wiem czy to jest spowodowane tym, że mi szkoła załatwiała czy po prostu już nie płacą za praktyki :/
      A niee to jest chyba tak, że tylko płacą tym z zawodówki a nie z technikum. :/
      Ogólnie to dla naszego profilu ciężko było załatwić praktyki. Mój kolega z klasy jeździł po firmach i to on załatwił a powinna jakaś babka ze szkoły co się praktykami zajmuje.

      A to pracowałaś, żeby tak sobie trochę zarobić tak? A gdzie? W jakimś barze czy restauracji czy coś? :P
      Ale Frankfurt, że do Niemiec?!?! :O

      Delete
    7. No możliwe w sumie...
      Kolega załatwił, a kasę zgarnie ta kobieta, suuuuuper ;)

      Tak, żeby sobie tak trochę zarobić :P. nie były to jakieś kosmiczne kwoty, ale satysfakcjonowały mnie jak na tamten czas :p
      ogólnie byłam zatrudniona w barze, ale pracowałam głównie na weselach :D

      Ja mam stosunkowo blisko do Niemiec :P

      Delete
    8. Noo.. A on jeździł swoim samochodem i mu nikt za paliwo nie oddał i nie odda.. :/

      Aha, no to chyba aż tak źle nie było co? :)
      Moja pierwsza praca to chyba było zbieranie wiśni.. Mało zarobiłam, ale było :) Teraz to już nie chcę tam jeździć bo mi się nie opłaca harować cały dzień za kilka, kilkanaście złotych :C I jeszcze Ci pijacy i ciasnoty w autobie, chociaż czasem z takich zwała jak coś odwalą przy zbieraniu XD
      Dobra bo ja tak truję o sobie nawet nie wiem po co.. :C

      No wieem, ale do Niemiec.. WOW.. to powodzenia dziewczyno, żebyś się tam dostała!!! No w końcu niemiecki znasz to jedź w świat i zwiedzaj i ucz się!! :D ;*

      Delete
    9. a moja pierwsza-pierwsza praca to chyba sprzątanie w hurtowni XD
      Hmm... atmosfera w pracy była beznadziejna, szef był ehem... lubił młode dziewczyny :D ciągłe komentarze, krzywe spojrzenia itd... eh, aż nie chce mi sie wspominac :c

      NIEMIECKI <3

      Delete
    10. Uuuu ja to bym chyba skończyła tą/tę(nie wiem które, o boszszsz jaka wiocha XD) pracę w tym samym dniu po tym jak by coś takiego zaczął robić :/ Fuj! :C Współczuję! A byłaś tam jedyną dziewczyną i młodą?

      Ja nie przepadam za niemieckim, w ogóle go nie ogarniam i nie umiem wymawiać :/

      Delete
    11. najmłodszą :P no ja jako świeża 18stka byłam trochę wykorzystywana przez resztę :) oprocz mnie pracowaly tam jeszcze dwie kobiety po 28 lat i reszta faceci. Moi współpracownicy-kelnerzy bardzo w porządku, mili, śmieszni itd, ale te babki i szef robili ze mnie frajera i musialam odwalac cala robote sama ;p chlopcy z zespolu troche ratowali mi dupsko, a tak to... eh szkoda gadac ;c

      jak to? :o ja cie naucze!

      Delete
    12. Uuuu :/

      Jak na razie niemieckiego nie lubię i nie umiem więc lepiej się w to nie zagłębiać. Kto wie może jak będę starsza to wyjadę albo potrzebny mi będzie niemiecki albo go polubię i w końcu będę się go musiała nauczyć. Wtedy dam Ci znać (tłumaczenie: przyjadę moją audicą do Ciebie) XD ;*

      Delete
    13. Ok! Ich lade dir an! :* :D
      niemiecki naprawde jest spoko, was odstrasza wszystkich ta wymowa! XD i sam fakt, że to Niemcy. ale bardzo przyjemny ogolnie, śmiesznie jest wypowiadać te słowa typu "Staubsaugerbeutel" albo "Personenkrafwagen" XD

      Delete
    14. I tak nic nie rozumiem XD :c

      Fakt, ta wymowa jest straszna! ;o

      Delete
    15. "Zapraszam cię"

      potem te dwa słówka to "worki do odkurzacza" i "samochód osobowy" XD
      ja uwielbiam tą wymowę, hahaha beka z wymowy ;c

      Delete
  10. To jest zajebise kocham to opowiadanie !!!

    ReplyDelete
  11. w ogole wszyscy sie jaraja koncowka a ja wcale nie. golnie caly rozdzial mi sie podobal. podobalo mi sie to ze harry w koncu przyznal sie do swoich uczuc. powiedzial co mysli o Leili i o tym co zrobila dzien wczesniej.. bo w tym wszystkim jest Liam i Claudia, ktorzy w pewien sposob zasluguja na szczerosc... szkoda mi Li nie zasluguje na takie traktowanie. i Stylesa tez po tym co pow Leila, ze woli Liama. chyba nikt nienchcialby tego uslyszec...
    no i Zayn! gdzie jestes do cholery i co sie z toba daieje¡ jqk nic jeetem przekonana ze wpakuje sie w jeszcze wieksze kloloty niz ma.
    fajnie ze Hazz zostal ponownie przyjety do druzyny. wiele znaczyl podlis Nialla i chyba ktos mu musi za to podziekowac.
    serio¿¡?! jaracie sie tym ze oni sie calowali? ja bym w zyciu nie chciala byc na miejscu Claudii. on jasno dal do zrozumienia ze kocha kogos innego... ze zywi uxzucia do jej kuzynki... laczy go taka woez z leila jaka nigdy nie bedize laczyla ich... serio nie ciesze sie takim rozwojem akcji. jdtem rozczarowana Claudia bo znow mysle o slowach harrego: bylas taka latwa... zaczynam sobie uswiadamiac ze faktycznie byla latwa.. i w kkncu przyznqlam to eobie na glos. jest mi przykro ze ona tak lgnie do niego. i nie wiem czy jestem bardziej zla na niego ze ja pocalowal czy na nia, ze mu na to pozwolila...
    wybacz za bledy. pisalam z komorki! ;)
    p.s. wciaz mnie zskakujesz Mlodziaku! <3
    baska xoxo

    ReplyDelete
    Replies
    1. Harry kiedyś musiał pęknąć :), ale naprawdę raczej nie wydaje mi się, żeby Styles kierował się 'dobrem Liama i Claudii', bo to wciąż jest w końcu Harry, a ludzie nie potrafią zmienić się w ciągu tak krótkiego czasu. Chyba...
      Liam faktycznie chyba jest tutaj najbardziej poszkodowaną osobą, ale zawsze trzeba sobie znaleźć jakiegoś ofiarnego kozła :P
      Z Zaynem widzimy się w następnym :*
      Claudia się zgubiła w pewnym momencie i chwyta się takich gestów Harry'ego, bo się łudzi. Dziewczyny głupie są :P
      (faktycznie była łatwa, ale ci..)
      OBOJE SĄ SIEBIE WARCI XD
      p.s. proszę nie żartować z mojego wieku, proszę pani! hahaha <3
      xxx

      Delete
    2. kurde!! czyli sama napisalas ze Hazz sie nie zmieni... to dupek, ktory zawsze bedzie dupkiem. szkoda. bo liczylam po cichu na happy end. ale pewnie sie nie doczekam...
      leila w ostatnim rozdziale przeszla sama siebie i nic nie mam do dodania na jej te.at. ale nie winie jej. hormony ciaza stules paynE¡ gdbym miala takie problemy pewnie zachowalabym sie jak ona...
      ehh Claudia.. nie mam do niej sily. jest bardzo naiwna niestety.
      czekam na koljna czesc¡ ^^
      i skad czerpiesz takie zajebiste pomysly¿

      Delete
    3. o nie, nie, nie, nie, nie! Ja nic takiego nie napisałam! Napisałam, że ja tak uważam, a nie że tak jest :P
      Ja tam Leilę rozumiem całkowicie, naprawdę. Wszystko spadło na nią w jednej chwili, kryzys z Liamem, wyznanie Harry'ego, ciąża...?
      Ja też nie mam siły do CLaudii :((
      a czerpię je z głooooooooooowy :D

      xxxx

      Delete
  12. Wow. To opisuje caly rozdzial. Jest naprawde genialny. Nie spodziewalam sie ze Liam sie dowie o pocalunku ale tak chyba lepiej . Nic ja nie usprawiedliwia ale jak pisze w rozdziale. Miala zakochanego w sobie Harry'ego i wiernego Liama. Obydwoje byli dla nien wazni. Strasznie sie ciesze z ostatniej sceny . Oni sie calowali ! Jej ! Mam nadzieje ze cos z tego bedzie. Cholernie zal mi Harry'ego.. To ja w rozdziale bylo opisane jego zachoanie ... Jak ja przytulal. A pozniej pocalowal. Boze rozplywam sie normalnie...
    Czy moglabym byc informowana ? @cutie_hazz x

    ReplyDelete
    Replies
    1. Wow, dziękuję <3
      Chłopcy postawili przed nią ważny wybór i go dokonała. Czy słuszny czy nie okaże się pewnie z czasem, ale Leila wie co robi (prawdopodobnie) :)
      Mi tam go nie żal, jest wredny! Karma, te sprawy... :D

      Nie mam tt, skarbie :(
      xxx

      Delete